Konteksty

e-Kultura, e-społeczność, e-firma

 

Otaczają nas kilometry przewodów, dziesiątki elektrycznych urządzeń gospodarstwa domowego, coraz liczniejszy sprzęt elektroniczny niezbędny w codziennej rozrywce a coraz częściej również pracy - czy wyobrażacie sobie Państwo życie bez prądu elektrycznego?

Dla nas prąd elektryczny był od zawsze a dla nich internet jest od zawsze" takim sformułowaniem na jednej z konferencji prelegent określił pokolenie ludzi kończących dziś szkoły średnie.

e-Kultura, e-społeczność, e-firma to hasła na które ciężko się dziś nie natknąć. "e-" jest modne. Oczywiście w zgodzie z modą można też powiedzieć: "e-tam". Można, ale może warto zastanowić się, czy "e-" nie jest szansą na nowy rynek dla naszych produktów albo zupełnie nową działalność.

Wydaje się, że można mówić o kilku różnych, ale często przecinających się aspektach bycia "e-".

 

Czytacie Państwo ten tekst korzystając z najpopularniejszej usługi internetu, jaką są strony WWW; być może pobieraliście już kiedyś jakieś dokumenty, muzykę, filmy czy oprogramowanie – to fundamentalny, "konsumencki" sposób bycia "e-". Gdy dziennikarze przytaczają ilości internautów czy ilości wpiętych komputerów do sieci, mówią właśnie o tym wymiarze internetu – można potraktować to jako wyznacznik potencjału rynku.

 

Następny aspekt związany jest z indywidualną komunikacją pomiędzy członkami e-społeczności. Weźmy np. elektroniczne konta pocztowe. Nie wszyscy internauci je posiadają, ale wiemy też, że inni mają ich po kilka. A przyznacie Państwo, że posiadanie konta to już znacznie więcej niż czysta konsumpcja – jakąś aktywnością trzeba się wykazać. Nagrodą jest posiadanie unikalnego adresu – internauta może stać się adresatem informacji kierowanej tylko i wyłącznie do niego. Konto poczty elektronicznej jest tu wyłącznie przykładem – możemy mówić o komunikatorach tekstowych, głosowych czy też wideo.

Poziom indywidualnej komunikacji w skali lokalnej to jednak przede wszystkim technologie mobilne, coraz ściślej integrujące się z internetem.

 

Formą komunikacji indywidualnej są również fora dyskusyjne oraz chat, ale wnoszą one element jawności, który niepostrzeżenie przenosi internautę na kolejny poziom związany z publikowaniem informacji dla wielu odbiorców. Zwróćcie Państwo uwagę na ten drobny fakt – każdy może być autorem treści dostępnej dla wszystkich. Ten "drobny fakt" odpowiednio wykorzystany w serwisach WWW stał się podstawą do ogłoszenia rewolucji w internecie – epoki WEB 2.0.

Czy korzystaliście Państwo z Wikipedii? To sztandarowe osiągnięcie WEB 2.0. Ponad 7 milionów haseł w 200 językach i wszystko to siłami internautów, którzy z odbiorców "niepostrzeżenie" stali się autorami. Wikipedia kanalizuje aktywność wielu osób – dzięki temu jest łatwo dostrzegalna. Ale sieć pełna jest "drobniejszych" serwisów opierających swoją treść i atrakcyjność na aktywności swoich użytkowników.

Czy wiecie Państwo, że w Polsce ponad 2,5 miliona osób prowadzi internetowe pamiętniki?

Oczywiście można też mieć własny adres WWW – dla wielu firm i instrukcji, ale także dla osób prywatnych to podstawowa wizytówka w internecie.

 

Internet to komunikacja. Komunikacja miedzy ludźmi, a tam gdzie pojawia się komunikacja zaczyna być miejsce na wymianę towarów i usług. Na początku najczęściej jesteśmy czyimiś klientami...

Czy posiadacie Państwo rachunek w banku elektronicznym? W Polsce pod koniec roku 2006 ponad pięć milionów klientów skorzystało z takiej usługi. A czy robiliście już państwo zakupy w sklepach internetowych? Allegro a może eBay? W roku 2006 Polski rynek e-commerce wart był około 5 mld złotych, szacunkowe, wynikające z deklaratywnych ankiet wartości na rok 2007 to 9 mld złotych. A może skorzystaliście Państwo z internetowej oferty edukacyjnej? Uniwersytet i Politechnika Warszawska, KUL, SGH to tylko wybrany przykłady Uniwersytetów, które zdecydowały się na nową formę nauczania. Czy wiecie Państwo, że nawet naukę nurkowania możecie Państwo rozpocząć w sieci?


Skoro w sieci można kupować, można w niej też sprzedawać. Wspomniane już serwisy Allegro czy eBay – targowiska początku XXI wieku - pozwalają łatwo postawić pierwsze kroki w handlu C2C a nawet B2C. Czy wiecie Państwo, że Polskie Allegro szacuje liczbę swoich użytkowników na 5 milionów osób? Liczba sklepów internetowych z produktami codziennego użytku systematycznie rośnie, pojawiają się też pierwsze sklepy z żywnością. Wizja lodówki robiącej zakupy przez internet nie jest wcale taka odległa...

Ale sprzedaż zaczyna się zanim klient wejdzie do sklepu. W wielu branżach zaczyna się z chwilą gdy klient dowie się, że jest coś czego nie posiada a chciałby lub z czego dotąd nie korzystał a mógłby. Czasami trzeba o tym klientowi powiedzieć. Marketing nabrał w sieci zupełnie nowego znaczenia. Czy Państwa biznes korzysta już z możliwości jakie daje nowy rynek?

 

Wspomniana już komunikacja, będąca podstawą internetu, zmieniła funkcjonowanie wielu firm. Informacja stała się aktualniejsza, kontrahenci i klienci jakby bliżsi. Rozwiązania wypracowywane na e-rynku, doświadczenia z technologią WEB 2.0 zmieniają funkcjonowanie firm również od wewnątrz. Elektroniczny obieg spraw i dokumentów w wewnętrznych intranetach, gromadzenie i wyszukiwanie wiedzy pracowników, opracowywanie nowych produktów w zewnętrznych lub wewnętrznych e-społecznościach oraz e-learning powoli stają się codziennością. Czy jest to również Państwa codzienność?

 

Niektórzy twierdzą, że praca uczłowieczyła małpę zaś Johan Huizinga twierdził, że zrobiła to zabawa. Bycie "e-" to również zabawa, dla wielu przede wszystkim. Czy słyszeli Państwo o Second Life, Entropia Universe lub World of Warcraft? To wirtualne światy zaludnione przez Internautów. Wirtualne, ale pod fantastycznymi postaciami kryją się prawdziwi ludzie, ze swoimi wadami i zaletami. Nie brakuje dużych firm, które w takich wirtualnych rzeczywistościach zaczynają dopatrywać się okazji do rozszerzenia działalności.

Szczególnie Second Life jest interesujący ze względu na liczne relacje z rzeczywistością. Wartość ekonomicznego rynku Second Life zaczyna dorównywać budżetom mniejszych państw. Swoje "wyspy" budują tam nie tylko firmy, ale agencje informacyjne, banki, uczelnie i miasta. Czy wiecie Państwo, że można zadzwonić ze zwykłego telefonu do świata Second Life?

Internet i nowe technologie komunikacyjne powoli nas zmieniają. Stajemy się bardziej "e-". Będzie to szczególnie widoczne w przeciągu kilku najbliższych lat, gdy dzisiejsi licealiści wejdą na rynek pracy.

Czy Państwa firma jest na to przygotowana? Bo przecież jutro zaczyna się już dziś...

r.t.